Pokazywanie postów oznaczonych etykietą (W jak WIARA) Piątkowe rzemyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą (W jak WIARA) Piątkowe rzemyki. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 czerwca 2013

Fotoreportaż - „Majowy kurs Alfa”

Dzisiaj ostatnia odsłona tegorocznych materiałów skierowanych do bierzmowanych. Zostało nam tylko zdjęciami podsumować miniony czas. Fotoreportaż - „Majowy kurs Alfa” to przypomnienie wiosennych wieczorów spędzanych na wspólnym odkrywaniu. Kandydaci są już po bierzmowaniu, dlatego zachęcam was do podzielenia się swoimi refleksjami na temat sakramentu, samego kursu, poznanych osób. Możecie nadsyłać świadectwa na sebastian.banan@gmail.com. Zaś sam serwis możecie podesłać waszym znajomym, którzy będą przygotowywać się do przyjęcia bierzmowania. Zostawiam was ze zdjęciami. Po ich obejrzeniu odsyłam was do portalu.

niedziela, 16 czerwca 2013

Dla bierzmowanych 2013

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej (Boże Ciało) to bardzo przewrotny dzień do rozpoczęcia mini-serwisu dla bierzmowanych. Czemu jednak nie zrobić niespodzianki Jezusowi przez Ducha Świętego. Przekazanie prezentu nie będzie trwało długo. Przecież to ta sama Osoba.

Na start proponuję filmik podsumowujący kurs Alfa dla kandydatów do bierzmowania. Prosto spod dłuta Ewelinki.


niedziela, 9 czerwca 2013

Wiślica 2013

„Jestem piękniejszą wizją świata”. Czasami tak jest, że na drugi dzień wstajesz i zaczynasz podświadomie powtarzać jakieś słowa z poprzedniego dnia. Wynika to z tego, że wczorajsze chwile wiążą się z radością. Może jednak w tym beztroskim, porannym uśmiechu jest coś więcej. Myślę, że św. Marek przedstawia podobny obraz. Opowiada jak to do Jezusa przyprowadzają głuchoniemego.  Dotyka On jego uszu i języka. Na koniec mówi - „Effatha”, co znaczy „Otwórz się”. Obecni w Wiślicy powinni się domyślić, że takie same gesty wykonywaliśmy nad sobą podczas adoracji.


czwartek, 30 maja 2013

Duch Święty - co On nawyrabiał

Na przełomie maja i czerwca biskupi opuszczają swoje siedziby, by nawiedzać parafie w swojej diecezji. W Kielcach jest identycznie. Jednym z takich kościołów będzie ten, którym opiekują się bracia kapucyni. Przez cały rok kandydaci przygotowywali się poprzez niezliczoną liczbę różnych praktyk i sprawdzianów. Msze Św., nabożeństwa, modlitwy, egzaminy, indeksy. Czasami przypominało to wypełniony po brzegi sezon piłkarski. Jednak to co odróżnia ich od większości z nas to koniec okresu treningowego. Wtedy przystąpili do ostatniego zgrupowania. 70 kandydatów, 20 animatorów, masa rodziców. Trzy spotkania, 2,5 godziny każde, na tematy fundamentalne. Wszystko oparte na Kursie Alfa.

czwartek, 23 maja 2013

Fotoreportaż z Juwenaliów cz.2

W tych kilku, a u niektórych kilkunastu, dniach dużo się działo. Z jednej strony kultura - koncerty, występy, wieczory kabaretowe i teatralne, spotkania tematyczne. Z drugiej dobra zabawa - imprezy, grille, imprezy sportowe, konkursy, gry terenowe, spotkania ze znajomymi. Dla wielu to nie pierwsze takie wydarzenie. Inni podpatrywali starszych w corocznym świętowaniu. Jednak studenci podtrzymują ogólną wadę Polaków, że uczą się dopiero na swoich błędach. Gorzej jak po raz któryś nie wyciągają wniosków. Allen Carr'en, który pomógł wyjść z nałogu palenia milionom ludzi na całym świecie, nazwał takich ludzi „głupcami”. 

niedziela, 19 maja 2013

Juwenalia w pozycji pionowej

Cała gama kolorów. Tysiące ludzkich twarzy. Setki przebrań. Dziesiątki uśmiechów. Tak wyglądało miasteczko akademickie PśK 16 maja zapełnione masą studentów kieleckich uczelni. O 11 wyruszyła kolumnada przebranych ludzi w stronę centrum. Wszystko pod obstawą policji... Tak mógłaby zaczynać się relacja z kieleckiego pochodu. Jednak blog nie miał być odtwórczy. Miał mówić o rzeczach ważnych w niecodzienny sposób. Dlatego może warto spojrzeć na miniony czas z boku. Podsumować i wyciągnąć wnioski. Przecież Juwenalia we wszystkich polskich miastach już za nami.

piątek, 17 maja 2013

Fotoreportaż z Juwenaliów cz.1

Cała gama kolorów. Tysiące ludzkich twarzy. Setki przebrań. Dziesiątki uśmiechów. Tak wyglądało miasteczko akademickie PśK 16 maja zapełnione masą studentów kieleckich uczelni. O 11 wyruszyła kolumnada przebranych ludzi w stronę centrum. Wszystko pod obstawą policji... Tak mógłby zaczynać się relacja z kieleckiego pochodu. Jednak blog nie miał być odtwórczy. Miał mówić o rzeczach ważnych w niecodzienny sposób. Dlatego jeśli chodzi o juwenalia ukaże się niedługo artykuł opisujący refleksyjnie miniony czas. Zostawiam was jednak z pierwszą (z dwóch) części fotoreportażu. Dla lubiących kreatywność ogłaszam konkurs. Należy dopisać ciekawe teksty do następujących zdjęć. Można wysyłać propozycje na maila: sebastian.banan@gmail.com. Nagroda niespodzianka... może i z niej zrobimy historię w fotoreportażu? Zdjęcia Benjamin Łotysz.

wtorek, 14 maja 2013

Juwenalia 2013


I się zaczęło!!! Współlokatorzy z akademików nie dają mi zapomnieć, że właśnie zaczęły się „Juwenalia 2013”. Myślę, że dzięki nim będę znał największe hity nadchodzących wakacji, a na pewno mogę śmiało startować do „Jaka to melodia”. Jednak chyba największe szanse miałbym w rumuńskiej edycji programu, bo średnio co godzinę zza okna słyszę któryś z hitów Sandu Ciorby. Więc z ręką na sercu zaświadczam, że klimat jest już odpowiedni.

Dla tych, którzy weszli na bloga szukając kalendarza „Juwenaliów 2013” zostawiam z rozpiską. Przy szukaniu propozycji zostawiam was przy, jak dla mnie tegorocznym hicie J2013, nowej piosence znanego z kabaretu „Z Konopi” Krzyśka Kubalskiego. Dla ciekawskich w najbliższym czasie kilka słów na temat święta wszystkich studentów.


niedziela, 5 maja 2013

Wyrwani z codzienności

Miniona majówka za nami. Miałem okazję w tym czasie wybrać się w Beskid Sądecki z dwoma duszpasterstwami akademickimi z Kielc. Trzy dni ciągłego chodzenia. Dwa noclegi w schroniskach. Pokonane prawie 60 km. Wspaniałe widoki, a jeszcze bardziej wspaniali ludzie. To wszystko pozwoliło oderwać się od codzienności i spojrzeć na swoje życie „z góry”. Natomiast widok „morza” chmur z którego wystawały pojedyncze wzniesienia - bezcenny. Będąc bliżej nieba nasuwało się jedno zapytanie - czy to właśnie jest wolność?


Miłą różnicą jest pobudka spowodowana ćwierkaniem ptaków, a nie jak zazwyczaj dźwiękiem budzika. Wstanie po 6 rano było dla nas wyzwaniem, zaś dla natury był to codzienny rytm. Marek Grechuta śpiewał, że „ptak w locie jest wolny”. Latanie od zawsze było symbolem wolności. Nasz kompozytor często zawierał w swoich piosenkach prawdy filozoficzne. Tak stwierdził - „Bo wolność - to nie cel lecz szansa”. Poszukiwanie prawdy o wolności powinniśmy rozpocząć od podpatrzenia naszej przyrody. Przecież ptaki nie dostały skrzydeł, żeby latać bez celu. To raczej szansa, by w czasie zimy uciec do ciepłych krajów, zbudować schronienie dla młodych, albo zdobyć pożywienie. Szansa, nie cel.

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wolność w czasach wolności

Tym razem Piotrek dzieli się jak według niego wygląda wolność w XXI w. Myślę, że to aktualny temat, bo najczęściej nie zdajemy sobie sprawy z jej znaczenia. Może warto pomyśleć na ile w moim życiu jestem wolny(-a)? 

 

Wolność w czasach wolności to założenie, które ostatnio nie daję mi spokoju. Wraz z gromadzeniem ilościowym materiału badawczego, tudzież rozmów z ludźmi z różnych środowisk doszedłem do wniosku, iż współcześnie wolność jest nieuświadamiana. Gdy ja mamy podaną na talerzu nie wiemy czym ona tak naprawdę jest, nie umiemy jej zdefiniować, ani z niej korzystać. Człowiek jasno znał pojęcie wolności, kiedy była ona rażąco naruszana, z tym , że najpierw musiał poznać czym owa wolność jest (heglizm). W fali ucisku jasno precyzował jej postulaty i doskonale potrafił z niej korzystać. W czasach pokoju i wolności potrzebna jest krytyczna ocena rzeczywistości, przemyślana refleksja, aby pojęcie wolności i jej uświadomienie istniało jako wartość idealna w naszych umysłach.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Kapitan w bieli


Ostatnie mecze FC Barcelony i Realu Maryt w Champions League pokazały piękno footbool'u. Dokładniej jego nieprzewidywalność.  Ponad miesiąc temu Watykan również przypominał rozgrywki Ligi Mistrzów. Bukmacherzy ścigali się w obstawianiu faworytów. Media z ekscytacją podawały informacje na temat potencjalnych kandydatów. Z jednej strony - liczne komentarze, rozmowy ze specjalistami i przeszukiwanie historii. Z drugiej - oszczerstwa, podważanie autorytetu i traktowanie wszystkiego jako świeckich wyborów. Widz mógł pomyśleć, że Watykan stworzył jakąś własną ligę.

niedziela, 7 kwietnia 2013

Veni, vidi... i wiem!

…czyli o Mszy Świętej słów kilka

Ostatnio pisałam o wyjątkowym słowie jakim jest odpowiedzialność w kontekście wspólnoty. Dzisiaj chciałabym rozwinąć znaczenie słowa świadomość. Kontekst też jest - Msza Święta.

Zawsze byłam i będę orędowniczką hasła „Lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć”. I nie chodzi tu wyłącznie o zdobywanie książkowo-encyklopedycznej wiedzy o szeroko pojętym świecie. Bardziej interesuje mnie „wiedzieć” w znaczeniu „mieć świadomość”. Uważam że dla katolika i członka Kościoła świadomość jest rzeczą kluczową. I nie chodzi tu bynajmniej o stan przytomności podczas kazań, choć ten też jest jak najbardziej pożądany i wskazany. No tak, o to nie chodzi. A o co w takim razie chodzi?

niedziela, 24 marca 2013

Z perspektywy osła


Dzisiejsza prasa katolicka zwróciła większość swoich stron w kierunku nowego Ojca Świętego. To oczywiście zrozumiałe, bo dla chrześcijan jest to wiadomość numer jeden. Odniosłem jednak wrażenie, że papież mógłby się poczuć jak osiołek z dzisiejszej Ewangelii. Myśląc, że to on jest w centrum zainteresowania.

Patrzmy na przykład na najnowszy nr „Niedzieli”. Oczywiście gorąco jej kibicuję, szczególnie, że na stronie 50 jest tekst mojego autorstwa (a jakże - o papieżu). Przeglądając dzisiejszy numer znalazłem tylko jeden tekst, na jedną czwartą strony, na temat rozważania Męki Pańskiej. Dla porównania papież zajmuje miejsce do strony 18. Właśnie zaczął się tydzień, który ma w sobie masę symboli, znaków i śladów, którymi można by się kierować. Nie bez przyczyny nazywa się go Wielkim. Zwróćmy wszyscy wreszcie uwagę nie na to, co robi Franciszek, a przez kogo to robi. Papież chce, żebyśmy się w tym czasie „zapatrzyli się” na Jezusa.

niedziela, 10 marca 2013

O miłosiernym ojcu



Czym jest miłość? Długo szukałem odpowiedzi na to pytanie. Powagę sytuacji pokazywał migający kursor na ekranie, po którym nie chciał ukazać się żaden znak. Bo przecież o niej pisali już więksi ode mnie. Wliczając to filozofów, teologów i poetów. Święci odmieniali ją przez wszystkie przypadki. A przede wszystkim mówił o niej Bóg, podkreślając, że „On jest Miłością”.

czwartek, 7 marca 2013

Modlitwa stresem

                Ewangelista Łukasz przedstawia nam zupełne inne, dwa modele podejścia do przyjęcia Jezusa. Maria pokornie zamyka usta by coś usłyszeć. Marta jest tą która chce mówić. Pierwsza skupia się na byciu z gościem. Druga bardziej zajmuje się jego ugoszczeniem. Obydwie mają dobre zamiary, ale na koniec to Marta za swoją postawę dostaje ochrzan. Jezus, jako prawdziwy mężczyzna, mówi -kobieto, ja tutaj jestem najważniejszy. Inna kwestia, że większość mężczyzn za żonę wybrałaby zapewne Martę, bo obiad na stole zawsze by stał.

niedziela, 3 marca 2013

Modlitwa w akademiku E02

                Przerysowany problem „braku czasu”, jak mogliśmy zobaczyć, łączy się najczęściej z rozproszeniem. Najlepiej widać je, gdy włączamy komputer. Przyzwyczailiśmy się do tego, że strony internetowe są przeładowane zakładkami. Na jednej karcie wyskakuje nam pełno okien. Naturalna ciekawość człowieka kierunkuje go do kliknięcia w kilka z nich. One odsyłają do następnych i mamy codzienne rozproszenie, które przerzuca się później na normalne życie. 

piątek, 1 marca 2013

Habemus papam - mamy papieża

... spokojnie jeszcze chwila (beta)

                Nanni Moretti zapewne nie spodziewał się, że napisany przez niego scenariusz to nie do końca literacka fikcja. Okazuje się, że film „Habemus papam - mamy papieża” w obecnych tygodniach nabiera zupełnie innego znaczenia. Pokazuje nam portret pewnego człowieka w bardzo dojrzałym wieku, którego targają wątpliwości. Tak się składa, że przy swoim zaskoczeniu zostaje on wybrany na Stolicę Piotrową. Dodatkowo nie jest sobie w stanie z tym poradzić.

                Życie również pokazało, że potrafi pisać oryginalne scenariusze. Oczywiście Benedykt XVI przeżył wiele. Zaś każda jego decyzja była wielokrotnie przemyślana i przemodlona. Natomiast papież, o nieznanym nikomu imieniu, kieruje się swoimi uczuciami i myśli „chwilą”. To co jednak łączy filmową kreację z prawdziwą osobą to abdykacja. Film natomiast może nam przybliżyć właśnie uczucia naszego Ojca Świętego. Nie musimy rozumieć jego decyzji. Musimy jednak zrozumieć, że papież to przede wszystkim człowiek.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Nasze czyli … czyje?

                Kiedy coś staje się Twoje i czyjeś, czyli wspólne, wiele się zmienia. A przynajmniej powinno. Zmienia się perspektywa patrzenia, wypala się stawianie w centrum tylko siebie i własnych potrzeb, ważny staje się drugi człowiek, czy to jeden czy kilku. Otwiera się wiele furtek, przez które możesz wejść i zaczerpnąć dużo dobrego, niesamowicie się rozwinąć. Ale w tym ogrodzie, w którym masz szansę rozkwitnąć potrzeba jeszcze odnaleźć pewien szczególny zaułek. Ten zaułek nazywam odpowiedzialnością. Brzmi może nieco patetycznie. Poczytaj jeszcze chwilę, a przestanie. Myślę, że warto odgruzować w swoim umyśle znaczenie tego słowa. A może i po raz pierwszy siebie o nie zapytać.

piątek, 22 lutego 2013

Trzecia edycja projektu „7 7 7”


                Projekt „Różaniec na sesję” już za nami. Jak na pierwszą edycję i głównie zainteresowane nią osoby z duszpasterstw jest nieźle.  Otrzymaliśmy na maila 45 egzaminów, na co odpowiedzią było ponad 50 dziesiątków różańca. Oczywiście modliliśmy się za te osoby przez 3 tygodnie trwania akcji na naszych wtorkowych adoracjach. Nie było ani jednej reklamacji, więc myślę, że wszyscy zdali. Oczywiście egzaminy były tylko dodatkiem. Może studenci otrzymali coś, czego nawet nie oczekiwali.


środa, 20 lutego 2013

Modlitwa w akademiku E01


                 Wpisując w przeglądarkę internetową pytanie - „Dlaczego ludzie się nie modlą?”, doszedłem do pewnego spostrzeżenia . Wujek google nakierował mnie na to, że my sami nie znamy odpowiedzi na to pytanie. XXI wiek pomieszał nasz sposób patrzenia na świat. Okazuje się, że lepiej radzimy sobie z pytaniem - „Dlaczego ludzie w ogóle się modlą?”. Internauci mają ciekawe spojrzenia. Może nie jest z nami jednak najgorzej. Bo przecież modlitwa jest jedną z potrzeb człowieka.